https://leszno.naszemiasto.pl/tecza-leszno-nie-tak-to-mialo-wygladac-wisla-miala-poplynac/ar/c2-7975533

Do Leszna drużyna Białej Gwiazdy udawała się po tygodniowej pauzie. Ze względu na problemy zdrowotne w drużynie mecz z Widzewem Łódź został przełożony na termin późniejszy. W daleką podróż Nasz zespół wyruszył o wczesnych godzinach rannych. Krótka przerwa na posiłek i punkt 15 meldujemy się na hali Trapez w Lesznie.
16:00 piłka szybuje w górę i otwieramy kolejny mecz tym razem piątek kolejki spotkań 1 Ligi Kobiet. Na wzorowej skuteczności i bardzo dobrze otwierają spotkanie Wiślaczki. Celnie Bukowczan i Wnorowska a zza łuku trafi Gajoch dając Nam prowadzenie 9:0. Chwilę później dobra passa Jojczyk i dwukrotnie Cieśla z czego raz za 3 pkt zapala na tablicy wynik 18: 6 dla przyjezdnych. Graliśmy efektownie a co najważniejsze skutecznie co po pierwszych 10 minutach przyniosło wynik 26:16 dla Akademii Wisły CANPACK Kraków.

Druga odsłona meczu to dobry początek Wisły. Dwie celne trójki Cepuchowicz i Hatalskiej ustawiły wynik na 32:19. Niestety to na co tak ciężko i mozolnie pracowaliśmy przez 14 minut meczy poszło w zapomnienie. Niemoc strzelecka połączona z przestojem w obronie spowodowała, że to Tęcza w zaledwie 4 minuty wraca do gry wychodząc na jednopunktowe prowadzenie którego nie oddały już do końca pierwszej połowy meczu

Po zmianie stron Wiślaczki zaczęły źle … nawet bardzo źle !! Przez blisko minutę nie potrafiły wydostać się z pola obrony dając Pompax’owi szansę na wojowanie pod naszym koszem. Po zaledwie 60 sekundach drugiej połowy trener Sumara zmuszony był do skorzystania z pierwszej przerwy na żądanie. Niefortunnie Leszno praktycznie przez 4 minuty trzeciej kwarty punktowało tylko z linii rzutów wolnych 😞😞. Tęcza zaczynała odjeżdżać na 47:41. Jednak bardzo dobra końcówka kwarty gdzie zaliczamy RUN 8:3 po punktach Bukowczan za 3 oraz Jojczyk w akcji 2+1 daje nam przed ostatnią kwartą meczu remis 52:52.

Jak okropna woja nerwów panowała w czwartej kwarcie można domyślić się po wyniku, gdyż żadnej z drużyn nie udało się przekroczyć granicy 10 oczek w 10 minut. Ostatnie 10 minut lepiej otwierają Lesznianki, które na prowadzenie wyprowadza Hołtyn. Wynik dla Wisły trzymają ponownie Jojczyk i Wnorowska, które nomen omen przestrzeliły kilka dogodnych pozycji spod samego kosza. Tytaniczną pracę w obronie wykonują Matrac i Pająk, dzięki czemu nadal trzymamy mecz w Naszym zasięgu.
Końcówkę meczu lepiej wytrzymały Wiślaczki które na niespełna 60 sekund do zakończenia spotkania po celnym rzucie wolnym Wnorowskiej zniwelowały stratę do 1 „oczka”. O dużym szczęściu może mówić Biała Gwiazda, gdyż ostatnia akcja Tęczy kończy się niecelnym rzutem, ale potem piłka ląduje w kompletnym motłochu przez co sędziowie zarządzają piłkę sporną … strzałka daje piłkę Wiślaczką. Dwie ostatnie przerwy na żądanie trener Sumara wykorzystuje pod rząd dając chwilę oddechu oraz czas na dokładne przeanalizowanie ustawienia. Wielkiej filozofii nie było … Trzeba było trafić … Z dołu po piłkę wychodzi Pająk, która po penetracji do środka dokłada pivot i na sekundę przed końcem umieszcza piłkę w koszu dając tym samym pierwsze zwycięstwo Wiśle w obecnych rozgrywkach 1 Ligi Kobiet.

Wisła:
Cepuchowicz 6pkt 6 zb, Matrac 4pkt, Gajoch 5pkt 10 zb, Grzywa, Pająk 6 pkt 9zb 3asysty, Bukowczan 5pkt, Wnorowska 11 pkt 10 zb 5przechwytów, Jojczyk 15pkt 5 zb 6 fauli wymuszonych, Cieśla 5pkt 4 zb, Hatalska 3 pkt.

UDOSTĘPNIJ