 Andja Jelavić fot. www.tportal.hr |
9 czerwca - Andja Jelavić to jedna z nowych koszykarek drużyny Wisły Can-Pack. Zawodniczka chorwackiej kadry koszykówki kobiet. Jak mówi - w swoim kraju wygrała już wszystko. Teraz przyszedł czas na podbój Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet.
Dlaczego wybrałaś właśnie Wisłę Kraków?
- To wielki klub z tradycjami. Grałam przeciwko Wiśle cztery razy, w tym dwa w Krakowie. Podobają mi się miasto, ludzie i atmosfera. Na każdym meczu hala jest wypełniona kibicami, którzy cały czas dopingują. Nawet jeśli Wisła przegrywa, fani wspierają drużynę przez cały mecz. To dla mnie duży krok w przód. W Chorwacji wygrałam już wszystko, więc postanowiłam podjąć kolejne sportowe wyzwanie.
Miałaś też inne oferty?
- Były inne propozycje - z Turcji, Francji, Włoch i z Chorwacji - ale słyszałam o Wiśle mnóstwo dobrego od innych koszykarek i od trenera Omanicia i to zadecydowało.
Pamiętasz mecze przeciwko Wiśle (w barwach Croatii Gospić - przyp. autor ) w ramach Euroligi Kobiet z ostatniego sezonu?
- Pamiętam jak grałyśmy w Krakowie. Źle zaczęłyśmy, ale na końcu była ogromna walka. Publiczność była szóstym zawodnikiem Wisły. To było ciekawe doświadczenie.
Co myślisz o drużynie budowanej teraz w Krakowie?
To drużyna stworzona szybko, ale na poziomie Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet wygląda na dream-team…
- To naprawdę świetny zespół. Teraz doszła Powell - doskonała zawodniczka. Burse także jest świetna. Poza tym, Basko i inne polskie zawodniczki - gra Kobryn bardzo mi się podoba. Jesteśmy naprawdę mocną drużyną!
Jakie są Twoje marzenia związane z grą w Wiśle?
- Koszykówka to gra zespołowa, a dla mnie to po prostu wyzwanie sportowe. Dla naszej drużyny chcę wszystkiego co najlepsze - zaczynając od mistrzostwa kraju - bo liczy się dobro zespołu. Mam nadzieję, że w tym roku wygramy. I że w Europie zaprezentujemy się równie dobrze jak Wisła w ostatnim sezonie.
Co planujesz przed rozpoczęciem treningów i sezonu Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet?
- Cały czas trenuję, mam też zgrupowanie reprezentacji i kwalifikacje do Mistrzostw Europy. Mam nadzieję, że przez nie przebrniemy i wystąpimy w Polsce.
Znajdzie się też czas na odpoczynek?
- Z drużyną Croatii Gospić skończyliśmy sezon już maju. Żyję w Sibeniku, więc wszystko mam na miejscu. To dla mnie ciągłe wakacje - odpoczynek z rodziną i z przyjaciółmi. Poza tym, przygotowuję się na studia. Robię to, na co w trakcie sezonu ciągle nie miałam czasu.
Co studiujesz?
- Uczę się w Zagrzebiu jako przyszły trener koszykówki. Jeśli chcesz coś osiągnąć, zawsze znajdziesz na to czas.
Czy w przyszłości planujesz karierę sławnej trenerki koszykówki?
- Najpierw chcę skończyć studia, a kiedyś - kto wie…
Rozmawiał Damian Juszczyk
/ redaktor naczelny portalu KoszykowkaKobiet.pl /
źródło: www.koszykowkakobiet.pl
(roberts)