 Ticha Penicheiro w ataku na kosz Wisły (fot. norek) |
8 listopada - Silniejszy i bardziej wyrównany skład Spartaka Moskwa przesądził o drugiej porażce Wisły Can-Pack w rozgrywkach Euroligi. Mecz zakończył się wynikiem 72:58 dla drużyny gości, dla której najwięcej punktów zdobyła Tima Thompson - 28. Dla Wisły najlepiej punktowały Anna DeForge i Anna Wielebnowska.
Środowy mecz rozpoczął się od "trójki" tej zawodniczki. W 4 min było już 4:11, ale dzięki zrywowi Anny De Forge, wiślaczki doprowadziły do stanu 11:13. W tym momencie trenerka Spartaka - Natalia Hejkowa - poprosiła o czas. Reprymenda pomogła, gdyż na 3 minuty przed końcem kwarty przyjezdne "odskoczyły" na 6 punktów (11:17), aby po pierwszych 10 minutach prowadzić 23:15.
Fatalnie rozpoczęła się dla Wisły druga kwarta - przez pierwsze 6 minut drużyna rzuciła 3 punkty, w tym 1 z rzutu wolnego. W pewnym momencie wynik brzmiał 18:43, ale w końcówce krakowianki zaczęły trafiać do kosza (najczęściej Anna Wielebnowska) i po pierwszej połowie krakowianki przegrywały 15 punktami.
Wiślaczki podjęły jeszcze walkę w trzeciej kwarcie, zmniejszyły stratę do 9 punktów (36:45), ale na nic więcej nie było ich w środę stać. Ostatecznie "Biała Gwiazda" wygrała drugą połowę jednym punktem.
Na 8 minut przed końcem meczu zasłabła trenerka Spartaka po przypadkowym zderzeniu ze swoją zawodniczką, Włoszką Francescą Zarą, tuż przy linii bocznej boiska. Na szczęście po interwencji lekarza okazało się, że nie było to nic poważnego.
Elmedin Omanic, trener Wisły:
- Po pierwszej połowie w zasadzie wszystko było jasne. Spartak to czołowy zespół Europy, taka Chelsea Euroligi koszykarek, zdecydowany faworyt tegorocznej edycji. Nie zatrzymaliśmy w pierwszej połowie Amerykanki Tiny Thompson i to był najpoważniejszy błąd. Mimo dwóch porażek nie robię tragedii, bo przed nami jeszcze wiele meczów w Eurolidze, więc walka o ósemkę jest nadal aktualna.
Natalia Hejkova, trener Spartaka:
- Bardzo dobrze zaczęłyśmy spotkanie - zespół grał tak jak dobrze naoliwiona maszyna. Ten dobry początek i równa, mocna obrona dały nam przewagę w spotkaniu. Po raz drugi dopiero zagrała z nami podstawowa rozgrywająca Ticha Penicheiro i cieszę się, że to był jej dobry występ - podobnie jak zespołu, dużo lepsze spotkanie niż pierwszy mecz Euroligi w Wilnie.
Anna Wielebnowska (17 pkt) powiedziała:
- Nie da się wygrać z tak mocnym zespołem, jeśli popełnia się proste błędy i tak fatalnie gra w pierwszej połowie. Wyszłyśmy na parkiet po prostu przestraszone siłą rywalek i stąd ten słaby początek. Duet podkoszowych Amerykanek Spartaka Tina Thomson i Taj Mc Williams to najsilniejsza para środkowych przeciwko której grałam. Duet Spartaka można porównać z Marią Stiepanową i Belgijką Wauters, które występują w Samarze
Wisła Can Pack - Spartak Moskwa 58:72 (15:23, 13:20, 14:14, 16:15).
Wisła Can Pack: Anna De Forge 20, Anna Wielebnowska 17, Dominique Canty 13, Jelena Skerovic 4, Elżbieta Trześniewska 2, Daliborka Vilipic 2.
Spartak: Tina Thomson 28, Agnieszka Bibrzycka 12, Taj Mc Williams- Franklin 12, Ticha Penicheiro 8, Marina Karpunina 6, Ekaterina Lisina 4, Francesca Zara 2.
źródło: PAP
(rav)