Już w najbliższy czwartek (7 listopada) o godzinie 18:30 koszykarki Wisły Kraków rozegrają ostatni mecz przed przerwą reprezentacyjną. Podopieczne trenera Stefan Svitka przed własną publicznością w zaległym meczu 1. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet zmierzą się ze Ślęzą Wrocław.

– W tym spotkaniu nie ma zdecydowanego faworyta. Każda z drużyn ma swoje atuty. O wyniku zadecydować może dyspozycja dnia oraz konsekwencja w realizacji założeń – powiedziała Katarzyna Trzeciak. – Wpadłyśmy w dołek, z którego musimy jak najszybciej wyjść. Wrocław to bardzo dobry zespół grający agresywnie po obu stronach parkietu więc nie możemy sobie pozwolić na przestoje w grze. Wracamy w końcu do swojej hali i świetnie byłoby zwyciężyć przed przerwą reprezentacyjną. Pamiętam, że mecze Wisły ze Ślęzą zawsze były ekscytujące – dodała Katarzyna Trzeciak.

Ślęza Wrocław po rozegraniu pięciu spotkań z bilansem czterech zwycięstw i jednej porażki plasuje się aktualnie na czwartym miejscu Energa Basket Ligi Kobiet. Ekipa prowadzona przez trenera Arkadiusza Rusina przegrała to tej pory tylko z Artego Bydgoszcz 81-59. W ostatnim meczu przed pojedynkiem z Białą Gwiazdą wrocławska Ślęza po bardzo emocjonującym meczu pokonała na wyjeździe drużynę z Gorzowa Wlkp. 71-63.

– Przed nami kolejne ciężki spotkanie, po niezbyt udanych meczach z Gorzowem i Polkowicami będziemy chciały wrócić na właściwą ścieżkę – powiedziała kapitan krakowskiej Wisły Magdalena Ziętara. – Ślęza to wymagający rywal, nastawiony na agresywną obronę więc można spodziewać się dużo walki na parkiecie. Co do naszej gry to musimy wyciągnąć wnioski po tych dwóch porażkach i poprawić te elementy które najbardziej szwankują. Kibiców chciałabym serdecznie zaprosić na to spotkanie, mam nadzieje ze pomogą nam swoim dopingiem tak jak w pierwszym spotkaniu z Bydgoszczą. Do zobaczenia – dodała Magdalena Ziętara.

Liderką teamu z Dolnego Śląska jest amerykańska rozgrywająca Britney Jones notując średnio 14.6 punków na mecz. Drugą strzelczynią Ślęzy Wrocław jest 26-letnia środkowa Ana Pocek zdobywająca średnio 13 punktów.

W ostatnich latach obie drużyny spotkały się na parkiecie aż dwadzieścia pięć razy, piętnaście z tych spotkań zwyciężały wiślaczki. Aż cztery z tych zwycięstw kończyły się wygraną różnicą ponad trzydziestu punktów: w sezonie 2015/2016 87-51 (+36), w sezonie 2014/2015 83-51 (+32) oraz w sezonie 2016/2017 86-56 (+30) i w sezonie 2017/2018 88-58 (+30). Najwyższą porażkę ze Ślęzą Wrocław team spod Wawelu zanotował w 2017 roku przegrywając różnicą dwudziestu siedmiu punktów (80-53).

Wisła Kraków –Ślęza Wrocław, czwartek, godzina 18:30.

UDOSTĘPNIJ