Koszykarki Białej Gwiazdy zagrają mecz o awans do półfinału Euroligi! Przeciwnikiem Wisły Can-Pack Kraków będzie zespół Fenerbahce Stambuł. Pierwszy mecz odbędzie się w Turcji 8 marca, trzy dni później zagramy w Krakowie. Będąc na niespełna trzy tygodnie przed tymi spotkaniami, warto przypomnieć sobie drogę koszykarek Białej Gwiazdy do ćwierćfinału Euroligi.

Przed sezonem do naszej drużyny dołączyły koszykarki, takie jak: Małgorzata Misiuk, Laura Nicholls, Yvonne Turner czy wszystkim znana Kateřina Zohnová. Szkoleniowcem Białej Gwiazdy ponownie został Jose Ignacio Hernandez, który w 2010 awansował z zespołem Wisły do Final Four Euroligi.

Przed sezonem w Krakowie mówiło się raczej o koncentracji na ligowych rozgrywkach. Gra w Eurolidze miała być swego rodzaju dodatkiem do walki o krajowy prymat. Skład znacząco różnił się od tego, który osiągał dobre wyniki w Europie kilka lat temu. Trenerzy i zawodniczki zgodnie podkreślali, że celem numer jeden jest liga. Może i wyglądało to trochę asekurancko, jednak początek gry na europejskich parkietach pokazywał, że było to dobre podejście

Pierwsze cztery mecze zakończyły się porażkami krakowskiej drużyny. Wisłę ograły kolejno: Castors Braine (67-79), Uni Girona (62-60), UMMC Jekaterynburg (52-88) i ZVZ USK Praga (64-40). Wydawać by się mogło, że taki start przekreśli szanse naszego zespołu. Nic bardziej mylnego! Przełomowym spotkaniem był rozgrywany w Krakowie 12 listopada mecz z Tango Bourges Basket. Pierwotnie miał odbyć się dzień wcześniej, ale do Krakowa nie doleciał w terminie francuski zespół. To właśnie wtedy nasza drużyna wygrała po raz pierwszy. Podgrzewana atmosfera, presja i wspaniały doping kibiców to wszystko złożyło się na kapitalne widowisko na parkiecie. Biała Gwiazda wygrała ostatecznie 66-64, a wspaniałe zawody rozegrała Yvonne Turner, która zdobyła 25 punktów.

Po tym meczu nastała cudowna seria czterech kolejnych zwycięstw naszego zespołu. Wielkim wydarzeniem było z pewnością zwycięstwo w Orenburgu (70-67 z miejscową Nadieżdą). Następnie koszykarki z kwitkiem odprawiły AGÜ Spor (67-66), Castors Braine (65-74) i Uni Girona (54-46). Wszystko popsuło się w Jekaterynburgu. Wysoka porażka (48-89) pociągnęła za sobą niestety dwie następne. Szczególnie musiała boleć przegrana w domowym meczu z Prażankami, które przy Reymonta wygrały 78-57.

Jest takie powiedzenie, że meta nie start mówi, co, kto wart. W wypadku naszych zawodniczek sprawdziło się ono idealnie. 3 lutego odbył się na naszej hali mecz, którego dawno nie widzieli wiślaccy fani koszykówki. Kapitalna oprawa, świetny doping i zwycięstwo. Wisła wygrała tego dnia z Nadieżdą Orenburg 54-51. Radości nie było końca, a o wszystkim miał zadecydować mecz rozgrywany w tureckim Kayseri. Biała Gwiazda jednak i z tego pojedynku wyszła zwycięsko. Wiślaczki pokonały miejscowe AGÜ Spor 68-66 i z czwartego miejsca zakwalifikowały się do najlepszej ósemki Euroligi.

Faza grupowa z pewnością była jedną z najciekawszych jakie mogliśmy zobaczyć w ostatnich latach. Zwroty akcji, emocje do końca no i oczywiście sukces Białej Gwiazdy. Ogromnym wsparciem dla zespołu Wisły były trybuny. Wspólna akcja TS Wisła i SKWK „Licealne Wyzwanie” w znaczącym stopniu przyczyniła się do poprawy atmosfery na naszej hali. Faza grupowa za nami. Liczymy na udany występ naszych zawodniczek w rywalizacji z Fenerbahce Stambuł, a także na pełną halę kibiców, którzy będą wspierać nasz zespół.

Dziękujemy, że jesteście z nami!

UDOSTĘPNIJ