Štefan Svitek (trener Wisły Can-Pack): Początek nie był wielki w naszym wykonaniu, ale z każdą minutą nasza gra poprawiała się. Zespół z Gdyni rozpoczął bardzo agresywnie, koncentrując się na przechwytach, na odsunięciu naszych centrów ze strefy podkoszowej. Mieliśmy zbyt dużo strat, potem sytuacja poprawiła się i z każdą minutą graliśmy coraz lepiej. Nie mamy całkiem nowej drużyny, ale mamy w niej nowe elementy i chcemy robić postępy. Dzisiejszy mecz pokazał, że jesteśmy na dobrej drodze.

Wadim Czeczuro (trener Basket Gdynia): Gratuluję Wiśle pewnie wygranego meczu na tę inaugurację. Jeśli chodzi o nasz zespół, to jedyne co chciałby to jest to, żeby moje dziewczyny grały bardziej odważnie. Mamy chyba najmłodszy zespół w lidze, bo tylko Jakubiuk i Miłoszewska, choć ona jest aktualnie kontuzjowana, grały w Ekstraklasie. A od razu na inaugurację mieliśmy Wisłę Kraków i może dziewczyny się trochę wystraszyły. Jest to materiał do dalszej pracy. Z takim procentem z gry ciężko jest wygrać. Najważniejsze jest jednak żeby dziewczyny się nie zatrzymały. Nie pomógł nam też przyjazd tutaj w dniu meczu, ale dziewczyny dały z siebie wszystko. Jeszcze raz gratuluję wygranego meczu.

Gintarė Petronytė (zawodniczka Wisły Can-Pack): Nie rozpoczęłyśmy dobrze tego meczu. Potem grałyśmy jednak coraz bardziej agresywnie i przyniosło to efekt. Był to dopiero nasz pierwszy mecz. Musimy się ciągle zgrywać, bo w okresie przygotowawczym były momenty, że nie mieliśmy nawet wystarczająco dużo zawodniczek, żeby móc grać pięć na pięć. Zgranie drużyny i robienie postępów jest dla nas bardzo ważne.

Anna Jakubiuk (zawodniczka Basket Gdynia): Chciałabym pogratulować zespołowi z Krakowa. Dzisiejszy mecz był dla nas trudny, bo przeciwnik był bardzo wymagający. Takie spotkania wiele nas jednak uczą. Jesteśmy młodym zespołem, więc wynosimy wiele nauki z takich występów..

UDOSTĘPNIJ